A teraz juz bedzie tylko slodko i smacznie.
Sezon na roznorodne owoce mamy juz na calego.
W ogrodzie pysznia sie na drzewach grzadkach i krzaczkach.
Moj rabarbar obrodzil w tym roku calkiem ladnie.Udalo mi sie poprobowac zrobic z niego kilka ciast.
Pierwsze jednak jak co roku musialy byc racuszki.
Jak tylko siegne pamiecia robila je moja Babcia potem Ciocia i Mama .Najbardziej smakowaly mi zawsze te z rabarbarem.Sa lekko kwaskowe i rozplywaja sie w ustach.No i przywoluja mile wspomnienia .
Przepis na racuszki.
0.7 kg maki pszennej
7 dkg drozdzy
sol
3 lyzki cukru
2 szklanki mleka
2 jajka
okolo 1/2kg rabarbaru
Sposob wykonania.
Do naczynia pokruszyc swieze drozdze dodac lyzke cukru troszke maki i 1/2 szklanki cieplego mleka.Odtawic w cieple miejsce i poczekac az drozdze zaczna pracowac.Nastepnie dodac reszte skladnikow..Dolozyc drobno pokrojony obrany rabarbar.Delikatnie ale dokladnie wszystko wymieszac.
Moje ciast jest lekko lejace jak bardzo gesta smietana.
Pozostawic ciasto w cieplym miejscu do wyrosniecia.
Rozgrzac olej na patelni.Oleju musi byc tyle aby racuchy mogly sie swobodnie smazyc.
Olej nie moze byc bardzo mocno rozgrzany bo beda sie szybko przypalac.Smazymy wiec na piekny zloty kolor.
Po usmazeniu mozna ulozyc na papierowym reczniku .Wtedy nadmiar tluszczu wsiaknie.
Po przestudzeniu posypac cukrem pudrem.
Ja moje polalam jeszcze musem ze swiezych truskawek.
Z proporcji ktore podalam wychodzi tych racuszkow dosyc duzo.Mozna je proporcjonalnie zmniejszyc.

